Nagrywanie rozmów z dyrektorem szkoły to nie przestępstwo

Autor: Dariusz Dwojewski

Dodano: 27 listopada 2013

Opis sytuacji: Były dyrektor szkoły wraz z kilkoma innymi nauczycielami nagrywa każdą rozmowę ze mną – obecnym dyrektorem bez uprzedzania o tym, zebrania rady pedagogicznej, rozmowy w pokoju nauczycielskim, w gabinecie dyrektora. Osoby te bez przerwy mają przy sobie telefon, dyktafon albo inne urządzenie do nagrywania w torebce. Nie jesteśmy w stanie normalnie pracować. Pozostali pracownicy też nie chcą z nimi współpracować, odzywać się na zebraniach rady czy swobodnie rozmawiać w innych pomieszczeniach. Podczas ostatniej rozmowy z jedną z nauczycielek wypadł jej na podłogę dyktafon – pendrive. I w ten oto sposób przyłapałam ją na nagrywaniu rozmowy ze mną. Niestety nie chciała mi tego oddać. Jak mam postąpić wobec takich działań podwładnych? Czuję się jako dyrektor mobbingowana.

Pozostało jeszcze 77 % treści

Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub zamów dostęp.

 

Treść artykułu dostępna dla zalogowanych użytkowników

Aby uzyskać dostęp do pełnej treści tego artykułu

Zaloguj się

Adres e-mail lub login:

Hasło

Nie pamiętam hasła
wiper-pixel